niedziela, 2 listopad 2008

Olśnienie dzięki Wielkiej Inkwizycji

Essentia RPG to poza zgrabną mechaniką i opisami trzech królestw, również spora gromada gotowych do wykorzystania bohaterów niezależnych. Mają swoje miejsce w społecznościach, marzenia i plany. Gdy kończyło się tegoroczne lato napisałam o niektórych z nich opowiadanie.

W roli głównej malja Selen Taski, która dorasta do odpowiedzialności związanej z przyjętą przez siebie godnością. Zaś nie wywiązywanie się z niej skutkuje poczuciem winy. Poza tym Sel zaczyna sobie uświadamiać, że w myśleniu można wyjść poza dostarczone dane.

Zainteresowanych proszę o kontakt e-mailem albo na GG – wyślę „Sprawę Hariasa i Radej”. Tutaj natomiast zwierzę się z tego jak opowieść o Selen oraz komentarz Ise z Wielkiej Inkwizycji pozwoliły mi dostrzec prawdę o sobie samej. O tym jak moje już prawie pięć lat studiów zmieniło sposób wysławiania się.

Śledczy i sędziowie, do których należy Ise mają swoją siedzibę pod adresem http://www.inkwizytornia.blog.pl/ Stawiają sobie za cel dogłębne analizy literackich prac pośledniej jakości. Być może sądy Wielkiej Inkwizycji i im podobnych zajmą miejsce koleżeńskiego poklepywania po plecach.

Ise powoli, cierpliwie i z bezlitosną miłością wyjaśniła wszystkie błędy. Poprawiłam najlepiej jak potrafię. Tutaj podzielę się częścią wiążącą się ze zmianą w moim pisaniu.

Jedynym z problemów jest niczym nie uzasadniona tendencja do używania słów, które są niecodzienne dla potocznej mowy, ale w podręcznikach akademickich przewijają się często. Dwa przykłady:

Czasami powinno się zaufać przeczuciu, nawet gdy nie jest się go w stanie wyartykułować.
Raczej „określić”.
Po tym jak doznałam tego wglądu
Tego też nie rozumiem.

Wgląd to olśnienie, akt natchnienia, przełom. Nagle zmienia się to jak osoba widzi stojący przed nią problem i zaczyna go widzieć w nowy, pełniejszy sposób. Herbert Simon, amerykański humanista (politolog, psycholog, informatyk, administrator, metodolog i uhonorowany Noblem ekonomista), argumentuje że dla rozwiązania problemu wglądowo trzeba się z nim powoli oswajać oraz zapomnieć nieistotne dla zadania dane. Tak więc mimo subiektywnej natychmiastowości i łatwości, zjawisko poprzedzone jest długą, wytężoną, intelektualną pracą.

Poniżej przedstawiam ilustrację do łamigłówki Naszyjnik, którą ludzie zazwyczaj rozwiązują doznając olśnienia. Dane są cztery łańcuszki, które należy połączyć w zamkniętą całość. Nie można wydać więcej niż 15zł. Rozkucie jednego ogniwa kosztuje 3zł, a skucie go z powrotem 2zł. Jak to zrobić?

Łańcuszek - ilustracja do zadania
Komentarz Ise uświadomił mi że poza stosowaniem słów z podręczników psychologii, zdarza mi się używać zwrotów właściwych dla diagnoz i opinii. Podam dwa przykłady. W pierwszym nawiązałam do teorii ról społecznych, drugim użyłam żargonu właściwego dla mojej specjalizacji. W obu przypadkach Inkwizytorka znalazła lepiej brzmiące słowa.

Towarzysząca mu kobieta pełniła funkcje żony, chociaż wcale nią nie była.
Nieładnie brzmią mi tu „funkcje”. Może raczej „obowiązki”?
Gdy miał szesnaście lat zaczął świetnie zarabiać łącząc swój zawód z fenomenalnymi zdolnościami w zakresie programowania.
Wyrzuć „w zakresie”.

Co ciekawe trzy lata temu borykałam się z odwrotnym problemem. Oceny pisanych przeze mnie portretów psychologicznych zaczynały się od komentarza, że użyte w nich sformułowania są właściwe literaturze pięknej, a nie psychologicznej diagnozie.

Trzecią dolegliwością poprzedniej wersji opowiadania, związaną z nawykami jakie nabrałam na studiach, było zamieszczanie obok siebie opisu ekspresji oraz jej interpretacji. Bez czegoś takiego psychologiczne studia przypadków byłyby niekompletne, a opinie biegłych sądowych psychologów łatwiejsze do podważenia. Jak jednak można przekonać się poniżej, w narracji wygląda to źle.

Zrobiłam z ust „O” znamionujące zdziwienie.
Łopatologia stosowana. Wyrzuć „znamionujące zdziwienie”. Czytelnik NAPRAWDĘ domyśli się, że bohaterka była zdziwiona. Ta uwaga dotyczy również innych tego typu zwrotów.
Przeciągłym „taak” jarl dał wyraz swojemu niedowierzaniu.
Patrz uwaga o „znamionujących zdziwieniach”.


Na samym uchwyceniu tych trzech problemów nie pozostanę – kompleksowa diagnoza powinna zawierać nie tylko opis problemu i jego przyczyny, ale również propozycje jego rozwiązania. Moim sposobem jest stosowanie podczas pisania wizualizacji. Wyobrażam sobie, że moje historie opowiadam bystremu dwunastolatkowi. Gdy znów sięgnę po żargon, mój wyimaginowany kolega skrzywi się i zapyta: co to znaczy?

sobota, 16 sierpień 2008

Biokomputer z fotonowym procesorem

The Gloomy Mage, Essentia RPG

środa, 30 lipiec 2008

Antymateria w LHC i w psionice reaktywnej

Wytłumaczę uważnemu Czytelnikowi o co z antymaterią chodzi. Zaś Graczom na desr opowiem jak funkcjonuje ona w ramach psioniki reaktywnej.

LHC = czy ≠ Puszka Pandory
Pamiętam że oglądałam w dzieciństwie program popularnonaukowy Kwant. Sam fakt, nie treść audycji. Tak naprawdę to lewo przypomniałam sobie teraz tytuł. Mam też mgliste wrażenie, że noglądałam się dużo więcej popularnonaukowych programów niż tylko ten.

Pośród tych niejasnych wspomnień jest takie, że antymaterię przedstawiono jako zło zamknięte w czarnej szafie oznaczonej trupią czaszką. Nic więc dziwnego, że gdy przeczytałam pół roku temu że Europejski Ośrodek Badań Jądrowych CERN zamierza uruchomić urządzenie, gdzie uzyska owo dziwo, poczułam się zaniepokojona.

Dzisiaj jednak nie muszę polegać na zamkniętej formie telewizyjnego programu, bo mam dostęp do światowej sieci informacyjnej, w tym niezrównanej Wikipedii. Jeżeli uznać że nauką jest ogólny konsensus co do teorii i wyników badań, to ta strona jest źródłem bardzo naukowym, bo opartym o dialog (dyskusje) na temat ustaleń.

Urządzeniem dzięki któremu zaczęto sporo mówić o cząstkach o przeciwnim znaku jest Zderzacz Hadronów, znany pod angielskim skrótem LHC. Zbudowano go sto metrów pod ziemią, czyli jakieś czterdzieści pięter w dół licząc według standardów nowego budownictwa. Ma zostać uruchomione już w sierpniu. Będzie to rozruch, bo zderzenia zaczną się dopiero w październiku.

Co wynika z tego, że E=mc2
Wydaje mi się, że każdy Czytelnik intuicyjnie wie o możliwości zmiany masy w energię. Na przykład na grilu można zamienić masę brykietu w ciepło które miło podgrzeje kiełbaski i szaszłyki. Na co dzień jednak nie każdy uświadamia sobie możliwość zmiany energię w masę.

To trochę dziwne, bo najsławniejszym równaniem dwudziestego wieku, w którym znakomita większość z nas się urodziła, było eisteinowskie E=mc2. Co więcej nie była to nowość ostatniej dekady stulecia, ale pierwszej. Wzór ten w skrócie mówi, że masa jest bardzo skoncentrowaną energią.

LHC pozowli dwóm protonom rozpędzić się do 99% prędkości światła. A kiedy się zderzą! Wyobraź sobie ile to energii. Dość aby stała się ona masą, czymś co pojmujemy jako materialne. Jednak masa nie może przyjąć dowolnej formy (mniejsza o nazwy, ale powiem: jest skwantowana).

Na stronie domowej LHC można przeczytać analogię do produkcji monet. Mennica nie towrzy z dostępnego metalu dowolnych nominałów, tylko grosz, dwa, pięć, złotówkę, dwa i pięć. Podobnie masa ze zderzenie protonów stanie się na moment czymś konkretnym. Na przykład ową antymaterią. Przypominam dla uspokojenia, że zamkniętą czterdzieści pięter pod ziemią.

Ile antymaterii podgrzeje wodę na herbatę?
Antymateria będąc przeciwieństem materii, spotykając swój odpowiednik annihiluje z nim, to znaczy zmienia się w energię. Ile takiej energii będzie można obliczyć z wzoru E=mc2.

Rozważymy ile antyprotonów (i tyle samo protonów, ale tych jest wokoło sporo) potrzeba aby podgrzać sobie wodę na herbatę. Każdy z nich ma masę 1,67262171*10-27kg. Podstawmy to w Google's built-in calculator do wzoru m*c2=E

(2 * (1,67262171 * (10^(-27)))) * kg * (c^2) = 3,00655485 × 10-10 joules
Jak to jest mało uświadomi sobie Czytelnik od razu, kiedy przypomni sobie że owo 10-10 oznacza przesunięcie przecinka w lewo o 10 (0,0000000000300655485). Dodam też że jednostka (kg*m2)/s2 to dżul.

Dżul to 0,238846 kalorii, a jedna kaloria to ilość energii potrzebna aby ogrzać 1 gram wody o 1 stopień Celsujsza. Policzmy ile dżuli będzie potrzebne na szklankę (250ml=250g) wody, którą z temperatury pokojowej 20stC chcę podgrzać do 100stC. -
Jeżeli herbata jest zielona to do 80stC. Ja jednak lubię najbardziej EarlGray i dalej liczyć będę dla 100stC. - Podgrzanie grama wody o stopień zabiera 4.184 J, a więc moje 250g*80stC wymaga 83680 dżuli.

Annihilująca para proton i antyproton daje 3,00655485 × 10-10. Aby uzyskać 83680 dżuli musiałoby ich być

(83 680 joules) / (3,00655485 * (10^(-10)) * joules) = 2,78325207 × 1014
Dwieście siedemdziesiąt osiem bilionów (Amerykanie powiedzieliby trillions) trzysta dwadzieścia pięć miliardów dwieście siedem milionów.

CERN jest w stanie produkować dziesięć milionów antypozytronów na sekundę, ale mało co z tego potrafi zatrzymać dłużej niż na kilka chwil. Gdyby jednak fizycy z labolatorium mogli wszystko co się wykluje przechować, to byliby w stanie podgrzać wodę na moją herbatę już po 322 dniach.

Miejce antymaterii w kunszcie psioniki reaktywnej

Granie psionika w Essentia RPG nie wymaga pamiętania wzorów ze szkoły średniej ani wykonywania przedstawionych powyżej obliczeń. Deklaruje się po prostu jaką formę ma mieć wynik czaru, mnoży jego koszt przez objętość i wykonuje Test. Proste.

W Essentia RPG o antymaterię dużo łatwiej niż gdyby się ją chciało kupić w CERNie. PT stworzenia od grama do kilku kilogramów antymaterii to 12. Dla przeciętnej postaci 2z2+2 (Kondycja zatrzymaj Wolę + umiejętność psionika) istnieje sześć zdarzeń sprzyjających dla zdania Testu,

6i6, 5i6, 5i5, 4i6, 6i5, 6i4
czyli uda się z prawdopodobieństwem 16%.

Gdy tkane zaklęcie nie wyjdzie, to problem ma tylko psionik sam ze sobą. Porażka nie wpływa na otoczenie ani postacie innych graczy. Natomiast bohater któremu się powiedzie, musi liczyć się z anihilacją samego siebie. W końcu na wyciągnięcie jego materialnej ręki będzie pełno antymaterii.

Mistrz psioniki zdąży uciec w tym samym momencie, w którym skleci antymaterię. To dlatego że według zasad jego zaklęcia działają natychmiastowo, dokładnie w momencie rzucania (Δt=0). A jeżeli postać nie jest mistrzem? Wtedy pozostaje kombinować, na czym właśnie urok całej zabawy polega!

poniedziałek, 21 lipiec 2008

Wpis na Gobasie



Otwarta Baza Systemów Autorskich GOBAS to strona gdzie każdy może coś napisać o niekomercyjnej, a ostatnio i komercyjnej - polskiej grze fantastycznej. Dzisiaj zaktualizowałam tam wpis o Essentii.

Zaawansowana technologia, trzy planety, 44 miliony obywateli czujących się jedną wspólnotą i prowadzących moralne życie. Królestwo Czary nie znające prawie występku i zła potrzebuje agentów dbających o to, aby na zawsze pozostało tym czym jest. Ludzi, którzy z dbałością o detale poprowadzą śledztwa, wydardzą i wykonają wyroki.

Odgrywając swoje postacie uczestnicy zabawy dążą do rozwiązania problemu postawionego w fabule przez mistrza gry (MG). Brak przypisanych bohaterom graczy (BG) cech intelektuwalnych zmusza do aktywnego włączenia się w rozgrywkę. Z kolei pomocą dla tworzenia barwnych i realistycznych opisów jest wymóg aby gracze osobiście mieli pojęcie o umiejętnościach używanych przez ich postacie. Machanika oparta jest tylko o kości sześciościenne.

Najsamczniejszym kąskiem dla posiadających znaczną wiedzę ogólną i chcących ją błyskotliwie artykułować może okazać się psionika reaktywna. Mechanicznie jej użycie poleca na opowiedzeniu jak przy manipulacji danym rodzejem i ilością energii uzyskać pożądany efekt.


wtorek, 10 czerwiec 2008

System religijny Imperium Hy

Mówi się, że najwięcej twórczych prac powstaje w czasie intensywnego wysiłku umysłowego. W przypadku studentów jest to sesja egzaminacyjna. I muszę powiedzieć, że coś w tym jest.

Przygotowując się do kolokwium i jednocześnie egzaminu z przedmiotu Etnologia religii, stworzyłam podstawy religii Imperium Hy. W końcu nabrała ostrości. Teraz zdradzę kilka nowych pomysłów do oceny.

Najważniejszym miejscem kultu Semyazzy, pierwotnym na każdej planecie, są budowle megalityczne (dla niewtajemniczonych: systematyczne skupiska wielotonowych kamieni w miejscu, w którym nie powinno ich być). Tworzone przez miejscowych miało wzmocnić w nich wiarę w Najpotężniejszego i jednocześnie wyeliminować najsłabsze jednostki.

Innym zapożyczonym pomysłem jest rytuał inicjacyjny młodych Hyleńczyków. Sprawność fizyczna i wytrzymałość są czynnikami warunkującymi rozwój społeczności. I miłe Semyazzie. W tej ceremonii sprawdzane są powyższe cechy. Całość wzorowana jest na inicjacjach szamańskich. Wszak poznanie prawdziwego oblicza bóstwa jest ważnym przeżyciem.

Aby mieć oko na całe imperium, Semyazza potrzebuje wszechwidzącego Oka. A że nie próżnował przez wieki swojego panowania, zaprosił do pomocy pomniejsze bóstwo spełniające tę właśnie funkcję. Nie ukrywam, że to również jest stworzone pod natchnieniem podręcznika do Etnologii religii.

niedziela, 1 czerwiec 2008

Essentia RPG JIT - forum + grafiki

Młode wino jest cierpkie (choć pełno jest amatorów Beaujolais), a stare to kwaśny ocet (i sosy, i marynaty). Ja mam zamiar uraczyć publiczność systemem Essentia RPG just-in-time! Pomysł dojrzewał wiele lat, a teraz przelewany jest w media. Zarówno edytor tekstu, jak i papier. Dodatkowo od dzisiaj projekt ma też swoje forum. Zapowiada się, że wszystko urzeczywistni się w rozsądnym czasie.

Ostatnio napisała do mnie znajoma, która chciała coś do Essentii narysować. Wysłałam jej ogólny opis atmosfery Hortusa oraz poprosiłam o portret BNa. Teraz czekam z niecierpliwością na ilustrację.

Do zabawy chciałabym zaprosić szerszą publiczność. Można tak jak moja koleżanka napisać do mnie co się lubi rysować (ona kobiety i dzieci) i czego nie, a na pewno znajdzie się jakiś inspirujący temat. Zależnie od swojego życzenia autorzy pozostaną lub nie pozostaną anonimowi.

Dzisiaj też projekt dostał swoje miejsce na forum mojego ulubionego portalu, który już jakiś czas Essentii patronuje. Pod adresem http://forum.wrota.com.pl/ możemy podyskutować, natomiast tutaj zapraszam na lekturę dłuższych sprawozdań z prac nad podręcznikiem.

czwartek, 8 maj 2008

Państwo Daro remix

Essentia RPG ma już cztery rozdziały, a moja praca magisterska żadnego. Jednak to, że na razie nie chwalę się co nowego w systemie, wcale nie przekłada się na tworzenie tej drugiej. Obecnie po prostu świetnie bawię się w świecie miecza i psioniki pisząc remix Państwa Daro. Oczywiście większość znajomych szerzej otwiera oczy ze zdziwienia, kiedy słyszy że jeszcze raz powstaje coś, co przedstawiałam jako dobre.

Wiąże się to jednak z pracami nad samym systemem. Otóż po dyskusji z przyjaciółką która zaopiekowała się Imperium Hy, doszłyśmy do wniosku że wartości oraz elementy kultury tego państwa nie współgrają ze sobą. Podobnie rzecz miała się z Hortusem. Zamieniłyśmy więc te królestwa rytuałami i innymi manifestacjami cenionych jakości. Dzięki temu Essentia RPG stała się bardziej spójna, wiarygodna i ciekawa.

Mnie nowy stary Hortus w ogóle spodobał się tak, że nie mogłam powstrzymać się przed podjęciem tego samego tematu raz jeszcze. Kto pamięta, jak król tłucze witraż i o mało nie spada w przepaść? Teraz ta sama awantura kończy się eksplozją pozytronu. (Psionikom nie zorientowanym w temacie polecam lekturę Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Pozyton)

Państwo Daro remix już wkrótce!